Ufff, jak gorąco!
Dziś słupek na moim termometrze osiągnął magiczną granicę 40 stopni.

Rozpływam się. To chyba jedyny przypadek, kiedy „rozpływanie” nie należy do przyjemności ;-)
Dziś słupek na moim termometrze osiągnął magiczną granicę 40 stopni.

Rozpływam się. To chyba jedyny przypadek, kiedy „rozpływanie” nie należy do przyjemności ;-)
Czerwiec 27th, 2008 at 12:24
Hm … to gdzie Ty jesteś, że taki masz upał? Wszędzie w kraju przyzwoite dwadzieścia-kilka stopni, a Ty masz 40? Wakacje w ciepłych krajach?
Czerwiec 28th, 2008 at 10:39
Nie zabieram termometrów na wakacje ;-)
Wrzesień 17th, 2008 at 17:15
zdecydowanie popieram ! takie upały dobre są ewentualnie nad wodą . li i jedynie