lut
16
2009
Przeganiając wiatr*
Wallace żyje! Przynajmniej na to wskazują funkcje życiowe.
Kilka miesięcy temu znalazł sobie pracę w zawodzie i dni spędza na takich dziwnych urządzeniach:

Brudząc się czasem niemiłosiernie:

* nawiązując do działających mobilizująco komentarza koleżanki Froasi oraz prywatnego zapytania siostry Złośnicy