Przeganiając wiatr*
Wallace żyje! Przynajmniej na to wskazują funkcje życiowe.
Kilka miesięcy temu znalazł sobie pracę w zawodzie i dni spędza na takich dziwnych urządzeniach:

Brudząc się czasem niemiłosiernie:

* nawiązując do działających mobilizująco komentarza koleżanki Froasi oraz prywatnego zapytania siostry Złośnicy
Luty 19th, 2009 at 22:19
WoW! Nie wiedziałam, że to takie proste zapytać i już ;) No ja też pracuję, ale mi to nie przeszkadza coś napisać od czasu do … :) Czego i Tobie życzę!
Luty 20th, 2009 at 17:05
Ale Zbyszek pracuje z potężnym zaangażowaniem! :-) :p