Polacy na Euro

Zwykle coś skrobałem przy okazji występów polskiej reprentacji w piłce nożnej. Nie inaczej będzie tym razem. Ale nie będę tutaj wystawiał Artura na piedestały, a Roger (imho) nawet na to nie zasługuje ;-)

  • Mecz z naszymi zachodnimi sąsiadami wywołał we mnie masę emocji. Dawno tak nie przeżywałem meczu, pewnie od pierwszego eliminacyjnego z Portugalią. Chciałbym tak częściej. Mimo niedobrego wyniku, dał wiarę w lepsze jutro, w awans Polaków do nastepnej rundy.
  • Nagonka na Podolskiego (i wielu jemu podobnych mających polskie paszporty, a występujących w innych barwach niż biało-czerwone) jest dla mnie irracjonalna. Kiedyś jakoś mało komu przeszkadzało, że „Tiger” bił się w barwach niemieckich.
  • Mecze z gospodarzami i Chorwatami przemilczę. Niestety zespół to dobrze naoliwiona maszyna. U nas zbyt wiele trybików skrzypiało. Pozostał niedosyt, smutek.
  • Wszyscy oceniają piłkarzy, ja wystawię noty polskim kibicom za kolejne grupowe mecze (1-6): 4 (za wyzwiska), 5, 6 (za „Polacy gramy do końca!”).
  • Mimo wszystko, byliśmy na Euro i bez tego ten post by nie powstał ;-)

Piłka toczy się dalej, 6 września znów nasi w grze, a my pełni wiary na stadionach i przed telewizorami.


3 Responses to “Polacy na Euro”