Nieprawdopodobne stało się faktem

O wybraniu Polski oraz Ukrainy jako organizatorów Mistrzostw Europy w 2012 roku już wszyscy widzą, a Ci co nie wiedzą to pewnie tu nie trafią ;-) W każdym razie mnie ten wybór bardzo cieszy! Mam nadzieję tylko, że nie damy plamy, a wykorzystamy nadarzającą się szansę nie tylko na przeżycie fascynującej futbolowej przygody we własnej ojczyźnie, ale także na duży wzrost gospodarczy. Tylko ciekawe kto będzie budował te wszystkie stadiony, autostrady etc. gdy siła robocza na wyspach? ;)

Logo Euro 2012 Polska + Ukraina

Od małego, od Italia 1990 marzyła mi impreza tej rangi, bądź szczebel niższej na polskiej ziemi. Patrząc z tamtej perspektywy, miałem nadzieję, że chociaż moim dzieciom uda się takiej chwili doczekać. A tu ja się załapię (jeżeli nie wydarzy się bo drodze nic nieprzewidzianego ;-), a dzieci me to już pewnie zobaczą jakiś World Cup na polskiej ziemi ;)


11 Responses to “Nieprawdopodobne stało się faktem”

  • Froasia Says:

    A co Ty taki dłuuuugi weekend sobie zrobiłeś w pisaniu kolego?

  • WaLLacE Says:

    Dokładnie tak :)
    Wolne chwile wykorzystuję by wyjść gdzieś, spędzić ze znajomymi, na świeżym powietrzu, na spacerach z psem.
    Wirtualny świat odstawiłem tymczasowo na bok, dobrze robi (:

  • katherinespiegel Says:

    Tak, Euro zdaje się być dla Polski ogromną szansą na rozwój gospodarczy i modernizację tego całego nieszczęsnego węzła komunikacyjnego, mam więc cichą nadzieję, że uda się wszystko dopiąć na ostatni guzik oraz pokazać światu, że jednak Polak potrafi… Do tej pory nie mogę jednak odżałować i długo pewnie będzie mnie jeszcze bolał fakt, że władze Łodzi jak zawsze schrzaniły sprawę i nie zrobiły nic, byśmy i my, łodzianie, dostali swoje eurowe mecze… :/ Pozdrawiam serdecznie :)

  • Froasia Says:

    nie, no ja wiem, że czasem trzeba odpocząć, ale to już kurcze … ile dni od 19tego kwietnia??? Ho ho …

  • WaLLacE Says:

    katherine … będąc ostatnio dzień w Łodzi, odnoszę wrażenie, że zarządzający miastem w ogóle nic nie robią. Miasto z tradycjami, miasto mogące dużo zaoferować, a w około sypiące się kamienice, w kiepskim stanie drogi i tramwaje łatane grubymi kawałami blachy, gdzie spawów nawet nie zeszlifowano. Mimo, że spędziłem tylko jeden dzień i zbyt dużo nie widziałem, mam jeszcze gorsze odczucia niż moje poprzednie „nocne” zwiedzanie.
    A euro było by dużą szansą poprawy wizerunku, szkoda (tym bardziej, że bliżej było by na mecze ;)
    ps. trzymam kciuki za wyniki (:

    froasiu … 19 dni ;)
    Starałem się żyć w błogiej nieświadomości tyle czasu ile mogłem, ale nie martw się, właśnie mi się wszystko co dobre, skończyło i wracam do rzeczywistości. Także pewnie dziś coś powstanie, choć prawdę mówiąc tyle mi się różnych rzeczy nazbierało, że nie wiem za co mam się brać (;

  • katherinespiegel Says:

    Wallace… odnosisz jak najbardziej słuszne wrażenie. Władze Łodzi nie robią absolutnie nic, by poprawić wizerunek miasta czy generalnie wypromować je na arenie międzynarodowej. Na arenie krajowej zresztą też. To ogromnie smutne, zwłaszcza, że miasto ma potencjał, ale pozostaje mi tylko pozłościć się w duchu, bo jako zmykły obywatel wielu rzeczy zrobić niestety nie mogę. Mogę sobie za to ponarzekać na blogu na przykład, co już kilkukrotnie zresztą zrobiłam…

  • Froasia Says:

    Wallace, ja wiem, że może robię się nudna, ale kurcze no wracaj już chłopie no!

  • WaLLacE Says:

    katherine… cóż, Ty musisz kandydować, oczywiście wraz z zufanymi ludźmi by wypełnić wszystkie stołki ;-)

    Froasiu… już, już ;)

  • katherinespiegel Says:

    :):):) Polityka to ponoć brudna gra układów, trudno się przebić z samą miłością do miasta i chęcią zmian na lepsze :) Znam w Łodzi osobę, która na co dzień siedzi w turystyce i która doskonale nadawałaby się na prezydenta… Tyle że ta osoba uważa, że nie nadaje się do polityki… Dopóki nie zmieni zdania albo nie wydarzy się jakiś przełom, prawdopodobnie Łódź nadal będzie pomijana w wielu inwestycjach. Do 2012 roku i tak mamy z głowy wszystkie dotacje… Tak… to miłe… prezydentowi miasta serdecznie dziękuję :/ A następnym razem chyba zacznę brać przykład z innych łodzian i rzucać w niego jajkami… Kropiwnicki od początku nie miał łatwo- zaczął od likwidacji parady techno, czym zyskał sobie wielu wrogów. Potem wyjeżdżał za pieniądze łodzian na zagraniczne wakacje… Następnie wszystko przycichło, bo powstała Manufaktura, Dell, Gilette… A teraz ten schrzaniony wniosek o Euro…

  • WaLLacE Says:

    Cóż, znam (nie osobiście) jedną osobę, co miłością, chęcią i… plakatami zdobyła sobie nie tylko uznanie, ale i trochę poruszyła zaśniedziałymi fundamentami ;)

  • katherinespiegel Says:

    Takich ludzi i nam trzeba :)