Fobia H5N1
Tuż po wczorajszych doniesieniach o znalezieniu kilku martwych łabędzi w Toruniu, dziś strach padł i na mnie. Spacerując z Frodem nad zalewem niedaleko domku w Nowej Hucie natkneliśmy się na dość znaczne stado kaczek beztrosko odpoczywających na zamrzniętej tafli. Nie, nie zaczliśmy uciekać gdzie pieprz rośnie ;p Ale mimowolnie zapiąłem psa na smycz, znając jego zapędy do rozgania wszelkiego ptactwa, a sam spoglądałem na niczego nieświadome kaczuszki z pewną podświadomą, może niewielką, ale jednak obawą. BTW. widzieliście kiedyś niewzburzoną rzeczkę wpływjącą tuż pod zamrazniętą taflę stawu? ciekawy widok ;)