Chwila w zawieszeniu
Nie ja, blog. Choć gdyby się głębiej zastanowić, to ja też, ale nie o tym prawić tu mam. Tak więc, mimo kilku pomysłów w głowie, mimo chęci, na obecną chwilę nie tylko brak czasu, ale i zdrówko nie pozwalają mi się skupić na tym, by coś w miarę treściwego stworzyć. Także mimo ostatnich starań aby w miarę regularnie coś nowego się pojawiało, zostają one tymczasowo zawieszone. Wartość „tymczasu” nie jest mi znana.
ps. Od tygodnia w blogowych zasobach ukrywa się jeden gotowy post z przyszłą datą publikacji. Jego pojawienie się proszę brać jako wyjątek potwierdzający regułę (;
Marzec 20th, 2007 at 11:23
No worries Wallace!
My – Twoi blogowi czytelnicy cierpliwe czekamy na nieautomatycznego posta, który nie bedzie tylko wyjasnieniem Twojego stanu idle :-}
Marzec 23rd, 2007 at 18:09
hehe, dzięki młody, dostaniesz dziś za to kawałek ziemniaka (-;