Carlsberg & Pilsner Urquell
Wczoraj dwie sympatyczne dziewczynki zrobiły mi super-miłą niespodziankę. Narażając swe życie, mając świadomość, że mogą przyjąć ode mnie tysiące śmiercionośnych, chorobowych zarazków, odwiedziły mnie! (:. Ale to nie koniec … ze sobą przyniosły kolejną niespodziankę, kufel mojego ulubionego piwka Carlsberg zdobyty gdzieś w pewnej pizzerii.
![]()
A przy okazji pochwalę się jeszcze jednym, ostatnim nabytkiem… Pilsner Urquell, cudem wycyganiony od mej Mam, pochodzący z jakiejś specjalnej edycji czteropaka 0.3l.
![]()
I na koniec dwie tapety na pulpit mego autorstwa (; Możecie sobie wstawić na pulpit, jeśli Wam się podobają.
Wielkie podziękowania darczyńcom! Jeszcze większe odwiedzającym darczyńcom (;
Kwiecień 23rd, 2006 at 22:40
proszem ciem bardzo :)
Kwiecień 24th, 2006 at 18:24
no coz nei da sie tego ukryc.. jestesmy nei tylko piekne madre i wspaniale ale tez taaaaaaaaaaakie kochane ;-)